wcześniej
co było pierwsze? zabrudzenie na szybie czy wilgotny rękaw?
o tej porze roku prążki kurzu w powietrzu zmieszane są z sierścią drzew,
jeszcze trochę i dojrzeje popołudnie, będzie można zaprószyć ogień;
w jakim kolorze są teraz twoje myśli? ten wykrój świata jest wyjątkowo obszerny,
jakby chciał zebrać każdy rodzaj napięć, ale brakuje mu ręki;
czemu nie umiem prowadzić opowieści? wprawiać się w bezwładzie,
a potem znów wracać do pionu, znaleźć kościec tych nocy,
w których naprawdę rozgrywa się życie; zmienia ci się głos gdy czytasz
cudze wiersze, jakby język łaknął nowych rozwidleń, próbował zanurzyć się
w smaku roślin; przepisałam ten widok, od którego drżą mi ręce,
przepisałam większość znanych mi ludzi, nigdy nie byłeś jednym z nich