[proza]
-
Війна завжди позбавляє ілюзій. Те, що видавалося таким потрібним і важкодосяжним, раптом стає цілковито непотрібним і навпаки – те, що здавалося буденним і набридлим, тепер видається найбажанішим. -
Kiedy ciężko jest nam znaleźć słowa, mówią oni, czyli ci, którzy nas zabijają. Albo ci, którzy nam współczują, ale dodają, że „na wojnie nie ma niewinnych”. Albo ci, którzy mają dla nas kilka „użytecznych porad”. -
Ostatnia niedziela. Bo jutro będzie futro. Wprowadzka w pobliże Kobierka. Osiedle: Kliny. Prawda, nienajlepszy toponim dla odwykowca, który klinował od dziewiątej rano alkosingle dnia poprzedniego. Kliny Borkowskie. -
Бувають такі люди, яких сковує цей світ. Надто маленький для їхніх мрій, надто неідеальний для їхніх стандартів, надто обмежений для їхньої уяви і надто ненадійний для їхньої правди. Такі, як вона, не будують нормальних сімей, не зав’язують стосунків і не закривають очі під... -
Szła i szła ulicą Bursztynową w Gdańsku, żeby oglądać towary i patrzeć, jak ludzie namawiają ludzi do kupna tego i owego, zupełnie niepotrzebnego, kunsztownie oprawionego w srebro z fantazyjnie upiętymi zawieszkami i zapinkami. Uliczka była ciasna, wilgotna.