[proza]
-
– Kotek! Byłam już spóźniona, Tomasz za nic nie chciał mnie puścić samej na miasto, jak gdyby widmo porodu ciążyło na każdym kroku. Słyszysz, ty tam w dole? On przejmuje się tobą bardziej niż mną, nie pozwolę na to.
-
Spociłem się, wchodząc po schodach. Przez duszność albo papierosy. Może i oba czynniki to spowodowały. Nie mnie oceniać. W swoim pokoju zdjąłem mokrawą koszulę i założyłem czarny T-shirt, wysmarowawszy pachy antyperspirantem, który wedle informacji na etykietce nie zostawia... -
Miałaś swoje umieranie. Czasem, kiedy byliśmy w pobliżu i w coś tam się bawiliśmy, ale głównie grawitowaliśmy wokół ciebie, umierałaś. Kładłaś się na łóżku, leżance, potem na kanapie, zamykałaś oczy i mówiłaś: „Umarłam”. Wiedzieliśmy, że to żart. Na początku. I mówiliśmy:... -
Es würde dein letztes Bild sein, hatte Theres beschlossen. Das in Gelb-blau. In dem gelb-blauen Hemd. Blauer Himmel, gelbe Felder. Auf dem Fotos war deutlich zu sehen, dass die Häuser Narben hatten und ihnen Organe fehlten. Die Kuppel einer Kirche glänzte golden in einen... -
Er stieg vom Fahrrad, las die Texte auf den Tafeln, Belehrendes zu Flora und Fauna, betrachtete die Skizze der Biberburg. Ein Biber mit Rucksack begleitete auch den Rundweg (ca. 20 Min.), auf einer Plastikplakette, die hier an einen Baumstamm, dort an einen Zaunpfosten...
-
Do późnego popołudnia, kiedy słońce w czerwcu nagle zachodzi i znika za górami, przyjemnie więc siedzi się na dworze albo pod parasolem przed karczmą, po wsi rozchodziła się opowieść o chłopcu i jego eskorcie. Mieszały się w niej ludowe wierzenia z najnowszymi wiadomościami,...